infolinia / rezerwacja telefoniczna

Aktualności

Cała Polska w pyle
2010-04-19
Jak podają meteorologowie, wysokość pióropusza pyłu nad islandzkim wulkanem Eyjafjallajoekull zmniejszyła się z 11 do 2 kilometrów. Kiedy rozpoczęła się erupcja, słup popiołów wydobywających się z wulkanu był ponad pięć razy wyższy. Obecna wysokość nie ma wpływu na chmurę pyłu utrzymującą się nad prawie całą Polską. Jak podaje islandzki meteorolog Hjorleifur Sveinbjornsson- Silne wiatry z północy przeganiają popioły na południe. Zaobserwowaliśmy silne wstrząsy związane z aktywnością wulkanu, więc musiały zajść jakieś zmiany na jego powierzchni. Prawdopodobnie wydobywa się z niego lawa. Nie można przewidzieć długoterminowej prognozy dotyczącej trwania i intensywności aktywności wulkanu. Ostatni wybuch pod lodowcem miał miejsce w 1821 roku i z przerwami trwał prawie dwa lata. - Przy dalszej aktywności wulkanu i dalszym dopływie zanieczyszczeń, cyrkulacja powietrza nad Polską sprawia, że sytuacja staje się dla nas niekorzystna twierdzi Anna Kłokowska-Siejek z IMGW i dodała, że scenariusz pisze sam wulkan - jeśli będzie mniej aktywny, powietrze nad Polską wkrótce się oczyści. Najnowsze prognozy brytyjskiego biura meteorologicznego podają, że w warstwie od powierzchni ziemi do wysokości 6 km w godz. 8-14 strefa pyłów będzie miała "tendencję do zanikania" na południu kraju: w Małopolsce i na Lubelszczyźnie, południowym Mazowszu i Ziemi Łódzkiej, a do godz. 20 strefa wolna od pyłów skurczy się do terenu Podkarpacia. Chmury pyłów wulkanicznych są groźne dla silników odrzutowych i poszycia kadłubów samolotu. Dlatego w piątek zamknięto około 60 proc. europejskiej przestrzeni powietrznej, a tysiące pasażerów musiało odwołać swoje podróże. - Chmura wulkanicznych pyłów jest bardzo znaczącym zagrożeniem dla bezpieczeństwa lotów - oświadczył już w czwartek unijny komisarz ds. transportu Siim Kallas. - Ale nawet w tych wyjątkowych okolicznościach prawa pasażerów gwarantowane w Unii Europejskiej wciąż są stosowane i pasażerowie powinni się domagać ich respektowania. Pasażerowie nie mają prawa domagać się dodatkowych odszkodowań, które także są przewidziane w prawie europejskim - gdyż loty są odwołane z powodu siły wyższej, a nie z winy przewoźnika. /Źródło: tvn24.pl i wiadomosci.onet.pl/

wszystkie aktualności